wtorek, 15 listopada 2011

Trailer taki

Naraziłam się. Czym i jak niedługo opiszę. Tymczasem oto scenka, która chodzi mi po głowie od tego czasu. Mam nadzieję, że .... a z resztą sami powiedzcie. :)


Scena1

Osoby:
Petent,
Rubaszna Anielica (może być czarnoskóra)

Kurtyna


Niebo, biała przestrzeń, z mgły wynurzają się rzędy biurek oraz nadchodzący z bliżej nieokreślonej odległości tłumek.

/głos z megafonu/

-Serdecznie witamy nowo przybyłych. Prosimy o ustawienie się w kolejce do biurek depozytowych. Prosimy o zachowanie spokoju. Dziękujemy za współpracę.



/To samo w 500 innych językach/



/Petent, zdezorientowany podchodzi do biurka/

-Dzień Dobry?
-Dzień Dobry kochanieńki. Wypadek?
-...choroba.
-O, to niedobrze. Ale teraz już będzie dobrze. No. Proszę umieścić w pudełku okulary, sztuczne szczęki, sztuczne kończyny, co tam Pan ma kochanieńki.
-Ale ja bez okularów nic nie widzę!
-Kochanieńki, widzisz pan tamtą złotą bramę?
-Widzę.
-No, po jej przekroczeniu będziesz pan śliczny, młody i zdrowy jak nowy! Dlatego nie potrzebujecie już silikonowych cycków, sztucznych stawów, zastawów, ten.... zastawek i takich tam. Już, do pudełeczka. Teraz... Masz pan ze sobą jakieś inne rzeczy, które mogłyby trzymać pana nadal na Ziemi?
-Inne rzeczy?
-Konta, lokaty, nieruchomości.....
-Mam lokatę w Credit Agricole!..... Miałem.
-Do pudełka.
-Ale...!
-Do pudła! Juz ci nie będzie potrzebna kochanieńki. Co jeszcze? Tytuły?
-Mam magistra z ekonomi. Dziadek miał tytuł szlachecki..
-Dziadek już zdał.
-Magister do pudła. PINy, PUKi, hasła dostępowe, nicki, co tam masz kochanieńki.
/Petent wkłada i wkłada, Rubaszna anielica ogląda z zainteresowaniem./
-Nazbierało się, co?  A co to?! Hasło do Fejsbuka?? To sobie kochanieńki masz zostawić!!
-Zostawić? A po co mi?
-No jak to, przecież musisz mieć dostęp! Twoi bliscy, krewni i znajomi muszą przecież przez kolejne lata wspominać cie gęsto i rzęsiście na Fejsie, żebyś mógł w końcu dostąpić zaszczytu przejścia przez Bramę! Kochanieńki to nie jest tak prosto. Bez Fejbuka pana znajomi nie będą mogli przecież wyrazić swojego nieutulonego żalu. A tak punkty panu lecą. Ale pomijam, że zaraz potem będą plotkować o najnowszym odcinku XFactora...
-A co z grobem? I Zaduszkami??
-Ha! To przeżytek! Teraz pamięć o zmarłym musi się dać wyrazić publicznie. No wiesz, im więcej klików tym szybciej do Bramy. No a im wzrasta poziom akceptacji publicznej.
-Jak to?
-Normalnie kochanieńki! Już wam nie wystarcza tradycyjna żałoba i czarne palto. Teraz żałoby nosi się jak tipsy, na pokaz, wiesz....
-To skandal! I jak ja mam chodzić bez okularów tyle czasu? Bóg jeden wie ile??
-Ej! Do Szef nie ma z tym nic wspólnego!
-TO KTO MA??
-Widzisz kochanieńki tamto okienko?
-No...
-Tam jest punkt zażaleń do Zuckerberga. Duża kolejka. Jak pan teraz staniesz to czas szybko zleci. No i okulary nie będą potrzebne...


/Petent odchodzi do wskazanego okienka macając na oślep rękami./

Kurtyna

4 komentarze:

  1. Skoro jesteśmy już w temacie... to Lubię to!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kaśku! Jak ja lubię ludzi, którzy chwytają w lot! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Komu kliknąć? Ja chętnie pomogę przejść bramę... :)

    OdpowiedzUsuń